DZIEŃ SKUPIENIA DLA CZŁONKÓW ZESPOŁÓW SYNODALNYCH

Dnia 24 listopada br., w uroczystość Chrystusa, Króla Wszechświata, odbył się dzień skupienia dla członków zespołów synodalnych. Rozpoczął się od wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu w krypcie katowickiej katedry. Następnie zgromadzeni mieli okazję wysłuchać słów ks. abp. Wiktora Skworca, konferencji ks. Adama Pawlaszczyka – kanclerza Kurii Metropolitalnej, przewodniczącego Zespołu Legislacyjnego II Synodu, oraz ks. Grzegorza Strzelczyka – Sekretarza Synodu. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy, jak ujął to Ksiądz Arcybiskup, „podjęli trud pielgrzymowania do katowickiej katedry”. Ze wszystkich dekanatów Archidiecezji, z około połowy parafii przybyło prawie 600 osób, aby wspólnie się pomodlić, wymienić doświadczeniami… Dla tych, którzy nie mogli uczestniczyć w tym dniu, a także dla wszystkich, którzy chcieliby przypomnieć sobie treść wysłuchanych przemówień, publikujemy krótkie sprawozdanie.

Ks. abp. Wiktor Skworc już w czasie homilii otwierającej II Synod mówił, że, aby jego prace były owocne, a owoce trwałe, potrzebna jest „odpowiednia ilość modlitwy i czasu”. Kościół jest wspólnotą modlącą się, dlatego w rocznicę rozpoczęcia synodalnych prac, w dniu uroczystości Chrystusa, Króla Wszechświata, nasze spotkanie rozpoczęliśmy od tego, że wszyscy patrzeliśmy w jednym kierunku – na Chrystusa, który nam przewodzi. Modlitwa jest tym od czego się zaczyna i na czym się kończy – z modlitwy Kościół się rodzi się, ale modlimy się też wtedy, kiedy już mamy wrażenie, że nic innego nie możemy zrobić, wtedy mówimy, że tylko modlitwa nam została. Ksiądz Arcybiskup w swoim przemówieniu dziękował za ten dar modlitwy, który wszystkie parafie, wspólnoty, zespoły synodalne ofiarują w intencji synodalnych prac. To właśnie wytrwała modlitwa jest pierwszym aktem, a zarazem owocem Synodu. Następnie opowiedział o stanie prac – na wiosnę wszystkie zespoły synodalne zostały poproszone o wyrażenie swojej opinii na temat tego, czym synod powinien się zająć. Po wakacjach rozpoczął się kolejny etap – teraz komisje, w oparciu, m.in., o materiały z ankiet, muszą wybrać te zagadnienia, problemy, które są najistotniejsze i które powinny stać się przedmiotem obrad w czasie sesji plenarnych, a także zaproponować konkretne rozwiązania – to wielka odpowiedzialność, która na nich spoczywa. Dlatego ciągle musimy pamiętać o najważniejszym – o przywoływaniu Bożego Ducha, aby „synodalna wspólnota pracy i modlitwy”, którą tworzymy „dla dobra naszego Kościoła” przyniosła trwałe owoce, bo „z Bożą pomocą i tylko z Bożą pomocą synod przyniesie trwałe owoce”.

Po przemówieniu Księdza Arcybiskupa krótką konferencję wygłosił ks. Adam Pawlaszczyk, kanclerz Kurii Metropolitalnej. Rozpoczął ją od cytatu z powieści „Cień wiatru” hiszpańskiego pisarza Carlosa Ruiza Zafóna: „Lud nigdy nie przygląda się sobie w lustrze”. Nie przygląda się, bo nie ma takiego lustra, w którym mógłby to robić. Jednak jest taki lud, który ma zwierciadło, w którym może się przejrzeć. Ludem tym jest Kościół, a zwierciadłem – Jezus Chrystus. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że Kościół to Ciało Chrystusa, a Chrystus żyje z Kościołem i w Kościele. Tylko wtedy możemy spoglądać na siebie i widzieć prawdę – oczami Chrystusa. Co ma z tym wspólnego synod? „Synod to spojrzenie na siebie jako wspólnotę i wyciągnięcie z tego spojrzenia pewnych konkretnych wniosków” – mówił ks. Adam. Synod nie zmieni radykalnie prawa, nie sprawi, że Kościół zacznie funkcjonować całkiem inaczej niż dotychczas. Ale da światło – światło, które jest konieczne, kiedy ktoś chce przejrzeć się w lustrze. Synod diecezjalny jest zebraniem całej diecezji wokół swojego biskupa, głosem doradczym dla niego, bo to on jest za diecezję odpowiedzialny. I dlatego tak ważne i znaczące jest, że na tym niedzielnym dniu skupienia zebraliśmy się wszyscy wokół swojego Biskupa, wpatrując się w zwierciadło – Chrystusa Króla, który jest naszym Panem.

Na zakończenie tej części dnia skupienia konferencję wygłosił ks. Grzegorz Strzelczyk, Sekretarz Synodu. Na początku zwrócił uwagę na pewien problem. Kościół jest Ciałem Chrystusa, ale nie jest jeszcze Królestwem Bożym. Dlaczego jest to dla nas kłopotliwe? Bardzo byśmy chcieli już teraz, na ziemi, zobaczyć w Kościele w pełni zrealizowane Królestwo Boże, ale to jest niemożliwe. Zarówno księża, jak i świeccy – wszyscy w pewnym momencie zderzamy się z tą rzeczywistością, że zamiast Królestwa Bożego widzimy po prostu siebie nawzajem, widzimy swoje słabości, niedociągnięcia – i to może prowadzić, i często prowadzi, do frustracji. W ten sposób dochodzimy do pewnego paradoksu. Z jednej strony musimy zaakceptować fakt, że Kościół to jeszcze nie jest Królestwo Boże – tylko wtedy nie będziemy się gorszyć grzechem drugiego człowieka, bo Kościół jest dla grzeszników i z grzeszników się składa. Ale z drugiej strony właśnie do pełnej akceptacji tego stanu rzeczy nie możemy dopuścić. Oznaczałoby to poddanie się, stagnację, stwierdzenie, że nic więcej nie mogę zrobić. Kościół musi się stale rozwijać, jest rzeczywistością dynamiczną. Nie możemy dopuścić do akceptacji grzechu w Kościele, mimo że on stale jest i tu na ziemi będzie w nim obecny. Ten paradoks musi nas zmobilizować do pracy i odpowiedzialnej troski. Najpierw musimy zadbać o siebie – o swoje życie duchowe, swoją relację z Chrystusem – poprzez systematyczną modlitwę i życie sakramentalne. Następnym etapem jest troska o swoich braci. Troszczyć się o Kościół oznacza troszczyć się braci – szczególnie o tych najsłabszych, najbardziej potrzebujących. Jesteśmy wszyscy Ciałem Chrystusa i dlatego dbanie o siebie nawzajem jest takie ważne. Synod nie spowoduje tego, że staniemy się nagle Królestwem Bożym, ale może przygotować nas do tego, aby to ciało dobrze funkcjonowało w przyszłości. Ciągle musimy dążyć do tego, aby stawać się coraz bardziej Królestwem Bożym, nawet jeśli przed powrotem Chrystusa nie osiągniemy tego poziomu. To jest dla nas zadanie, które – także w czasie Synodu – musimy stale realizować.

W samo południe miała miejsce uroczysta Eucharystia w katowickiej katedrze, w czasie której wspólnie z Księdzem Arcybiskupem dziękowaliśmy za pierwszy rok synodalnych prac. A na końcu wszyscy księża i członkowie zespołów synodalnych w budynku Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego zgromadzili się – przy wyśmienitych ciastach, które przywieźli w obfitości delegaci – na świętowaniu, rozmowach, wymianie doświadczeń.

Był to niewątpliwie błogosławiony czas, który ofiarował nam nasz Pan. Pierwsza rocznica otwarcia II Synodu Archidiecezji Katowickiej to dobra okazja, aby podziękować Bogu za trud naszej pracy, za wsparcie Jego Ducha. Pamiętajmy też w naszych modlitwach o intensywnie teraz pracujących komisjach synodalnych – aby Duch Święty prowadził ich w tym odpowiedzialnym zadaniu.

Nagrania wszystkich przemówień, a także relacja fotograficzna z dnia skupienia dostępne są na stronie synodu w dziale „Dzieje się”.

Sekretariat II Synodu Archidiecezji Katowickiej